niedziela, 11 września 2011

to był ekscytujacy weekend

niedzielę spędziliśmy u Jagi.
jedynym minusem był brak Taty, który musiał być w pracy.
Helenka tuliła do siebie jego zdjęcie, które znalazła na biurku Jagusi i całowała telefon za każdym razem gdy Tata dzwonił.
a mama musi chyba zacząć dietę od poniedziałku.




drugie urodziny Szymka






zabawa była jak zwykle super.
trzaskanie okiennicami, ozdabianie ciasteczek, balony gonione przez wiatr, żółty lampion, kolorowy tort w który helenka włożyła palce - zamiast pomagać Szymkowi dmuchać świeczki,  pogoń za uciekającym tunelem i niebieskie mufinki.
pogoda dopisała a dorośli bawili się równie dobrze :)

sobota, 10 września 2011

wizyta u Jędrka

Ciocia Kasia zrobiła pyszne naleśniki i jeszcze lepszego pijaka. Pierwsze było dla dzieci i dorosłych, drugie tylko dla dorosłych.
Pyszne.
Mama sie ledwo wtoczyła do domu.

poniedziałek, 5 września 2011

a dzisiaj

piękne słońce zamieniło się w piękną burzę
zamiast do piaskownicy poszłysmy więc na kawkę do Olgierda



wracamy

długo nas nie było, ale wracamy :) to przez urlop Taty - trochę nas rozproszył :) ale skończyło się i mamy nadzieję, że znowu zaczniecie często tu zaglądać!
na początek trochę wspomnień z wakacji.

Helenka nie mogła uwierzyć, że jest na tak olbrzymiej piaskownicy- i to z dostępem do wody.
nie chciała w ogóle wychodzić z plaży. podejrzewam, że mogłaby tam zamieszkać.
pierwszy raz w życiu zjadła nawet kanapkę - taką z masłem i wędliną! i zagryzła jabłkiem. byle tylko nie wracać z plaży na obiad :)
zaliczyliśmy prawie zachód słońca w pierwszy dzień, chwile przed burzą z cudownym powietrzem, wielki kanion piaskowy wybudowany z pomocą wujka Orsona, rysowanie tęczy grabkami na piasku z Szymkiem i Oliwią, pływanie na rekinie ;), skakanie przez fale w zimnej wodzie, puszczanie lampionów szczęścia o zmroku, trochę gofrów, sporo ryb i tonę komarów.
z niecierpliwością czekamy na następne wakacje!








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...