poniedziałek, 29 kwietnia 2013

jak z pomocą brukselki zostałam wyrodną matką

Obiad.
Poważna rozmowa.

- i Helenko naprawdę musisz zacząć jeść warzywa.
- mamo, zmuszasz mnie! nie lubię jak mnie zmuszasz!
- nie zmuszam, ale wiesz że to dobre dla brzuszka.
- ale ja jem warzywa!
- no niby jakie?
- marchewkę!
- ale tylko surową. i to jest tylko jedno warzywo!
Helena myśli chwilę po czym pyta:
- a ziemniaki to też warzywa?
- tak.
Liczy na palcach:
- to już jem dwa! i jeszcze brukselkę!
- przecież nie jesz brukselki!!
- ale tylko dlatego że mi jej nie gotujesz!!



piątek, 19 kwietnia 2013

wtorek, 2 kwietnia 2013

Okrutna prawda

No więc...
Prawda jest taka, że to przeze mnie ta zima nie odchodziła tak długo.
Być może pamiętacie, że poprzednie święta spędziliśmy częściowo w szpitalu, częściowo w gorączce i malignie w domu. I praktycznie cała magia nas ominęła.
Więc ja wszem I wokół powtarzałam, jak to jestem zawieszona w czasoprzestrzeni i jak to czekam na Białe Święta.
No i się doczekałam :))
Więc sami rozumiecie... mea culpa... ;)
Ale święta , święta i po świętach.
Teraz to już na pewno wiosna przyjdzie !
Prawda?

Choć czasem wątpliwości mnie nachodzą.
Tym bardziej, że wiecie - " The Winter is coming" ;)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...