niedziela, 6 października 2013

Indiańska Królowa

Więc niedziela dziś pełna wrażeń.
Dotarłyśmy dzięki Cioci Frani ;)  i Mai - na zajęcia plastyczne w Muzeum - matce się podobało, dziecku trochę mniej bo myślało, że będzie malować obrazy ;)
Zjadłyśmy podwieczorek w miłym dziewczyńskim towarzystwie, w miłej kawiarni.
Nazbierałyśmy całe kieszenie kasztanów ( i kijków, i stokrotek, i piórek - jak się później okazało).
Helena przeszła po czerwonej linie - jak w  prawdziwym cyrku - zawieszonej między dwoma drzewami, dzięki przemiłej grupie młodych ludzi, którzy się wprawiali w parku w tej trudnej sztuce (a matka z każdym krokiem pluła sobie coraz bardziej w brodę, że nie wzięła aparatu a telefon padł!).
Spotkałyśmy przedszkolne koleżanki, dzięki którym droga powrotna przemieniła się z prawdziwie miłą wyprawę.
Ożywiłyśmy kasztanowego ludzika, a na koniec Helena zamieniła się w Indiankę.
I to nie byle jaką ale w prawdziwą Indiańską Królową - w pióropuszu usztym przez matkę, z tymi piórkami znalezionymi w kieszeniach :)
Na koniec Królowa zażyła różowej kąpieli z musującą kulą od Cioci Ewci i padła.
Matka również.









Cztery

Urodziny Heleny obchodzimy w tym roku na kilka razy, jakoś tak natłok zdarzeń sprawił że nie ma jednej wielkiej imprezy a jest tak po trochu.
Sama Helena raczej się cieszy z takiego obrotu sprawy - jak dobrze pójdzie to jeszcze w przyszłym tygodniu usłyszy "Sto lat" :)
Prezenty znalazły się takie prosto z jej listy - więc czytamy "Mapy" przy nowej lampce, rysujemy długaśne mapy na długaśnej rolce papieru, tańczymy w nowych sukienkach i gramy w supergry.
A tort był czekoladowo- malinowy. Tak jak chciała. Co prawda z kremem, i zjadła tylko część spodnią ;) ale i tak wywołał zachwyt :)
Tadam!! Moja Czterolatka :)





piątek, 27 września 2013

5 stopni to prawie przymrozek

U nas przynajmniej tyle było dzisiaj na termometrze.
Jak dla mnie zdecydowanie za zimno.
No ludzie w końcu wrzesień jeszcze!
No ale nic to, trzeba było założyć miśka.


czwartek, 26 września 2013

Tęsknota

Przygotowani do jesieni? My nie! Tęsknimy nadal za latem!
Za morzem, za bieganiem boso po trawie, za ciepłym wiatrem, za lodami kapiącymi po brodzie i za tysiącem innych małych letnich drobiazgów...
Choć przyznam, że poranne mgły też są urzekające...
A moja Dziewczynka ma  niedługo urodziny.
Więc może ta jesień też będzie fantastyczna?
Jak myślicie?



środa, 25 września 2013

Superbohaterka

 - Mamo, czy jak zamknę oczy i otworzę to będą moje urodziny?

- Jak dorosnę to będę mamą i księżniczką!

- Na urodziny bym chciała dostać lampkę przy której bym mogła sobie oglądać książki w łóżku, dużo czystych kartek papieru do rysowania, kwiatka i tą książeczkę co masz dla mnie w szafie schowaną.





plakat: Babafu Typography     babafu.pl

środa, 10 lipca 2013

:)

Mamo, te spodnie są takie super! 
Mięciutkie!
I szalone!! 
Może damy im imię? 
Na przykład "Pippi"?


Mamo, dzisiaj nie mam na imię Helenka. Dzisiaj mam na imię Piratka! Szalona Piratka.
Ty też możesz być Piratką. I też Szaloną. Chcesz?

No ba!

A w sobotę byłyśmy indianinami i musiałyśmy iść upolować jakieś mięso. Bizona na przykład.
I upolowałyśmy. A później musiałyśmy go związać, żeby nie uciekł jak będzie się piekł na ognisku.
Biedny ten bizon* był ;)



*Bizonem został Tata. Koty za szybko uciekały ;)

wtorek, 9 lipca 2013

Urodziny Martyny

Lato w pełni, lody jako posiłek główny obowiązkowo codziennie :)
Imprez też mnóstwo, w niedzielę pierwsze urodziny siostry Szymka - był tort z lalką w środku ;) kiełbaska z grilla i arbuz - czyli to co tygrysy lubią najbardziej ;).





















Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...