mała śpi, wino otwarte.
ostatni odcinek "usta usta". szlag. podtytuł powinien brzmieć "jak spieprzyć trzy sezony dwoma ostatnimi odcinkami".
no brak kultury.
kategorycznie mówię NIE.
wtorek, 3 maja 2011
koniec świata blisko
majówka na wsi
Święta Wielkanocne
jak zwykle w rozjazdach - połowa u jednej Babci, druga połowa u Cioci Gieni z drugą Babcią. pogoda przepiękna więc lusia spędziła je głównie na dworze. po raz pierwszy niosła koszyczek ze święconką ( i tak jak co roku był problem kto pójdzie swięcić jajka, tak w tym chcieli iść wszyscy ).
przelała litry wody na tarasie u Babci Ani, zrobiła pare babek z Ciocią Ewcią w budowlano-remontowej piaskownicy ( bo Babcia robi nową elewację akurat przed świętami ) i schowała sie 358 razy za samochodem grając w akuku.
a na wsi nakarmiła psa mordercę z pomocą wujka Tomka i zagrała w badmintona z Ciocią Gienią.
tak, tak, wiem...
... ze strasznie długa cisza na blogu. i że nie możecie sie doczekać nowych postów. no to proszę - nadrabiam zaległości i zdaję relacje z ostatnich dwóch tygodni :).
gorące buziaki dla Pośpieszycielek.
gorące buziaki dla Pośpieszycielek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

