poniedziałek, 18 kwietnia 2011

pani strażak wącha kwiatki





dzisiaj piękna pogoda, w końcu cieplutko i słonecznie. spędziłysmy prawie cały dzien na dworze, ciut nieutulone w żalu że tata poszedł do pracy - po dwutygodniowym urlopie.
lula była zachwycona kwieciem i co rusz chciała wszystko wąchać, a po drugim daniu szalała w piaskownicy w znaleźnym strażackim kasku - z kosiarką Olgierda na dodatek :)

sobota, 16 kwietnia 2011

leniwa sobota



ranek upłynął na budowaniu wieży z nowej zabawki -prezentu od Cioci Agi i Wujka Rava, a popołudnie na zabawie z Szymusiem.
stęskniliśmy się za nim choć nie było go tylko tydzień -szalał na czarnych piaskach Teneryfy.

wtorek, 12 kwietnia 2011

nie ma jak w piaskownicy


i do tego z Ciocią Ewcią!! boska sobota :)

już dwunasty


czas leci jak szalony, dużo sie dzieje. tata na urlopie więc atrakcji moc. do tego przyjechał wujek Adaś z Norwegii a Babcia Ania miała urodziny. więc parę zaległych zdjęć z weekendu


piątek, 1 kwietnia 2011

dzisiaj...



...Tata zabrał mnie na pierogi do baru więc musiałam się wystroić. bez korali nie wychodzę!

a później oglądalismy razem Shreka! tyle tam sie działo że zapomniałam że jem jabłko :)

środa, 30 marca 2011

podwieczorek





luśka dziś miała dobry dzień :) wstała o 8.30!!! co prawda w nocy obudziła się i wyraziła wyraźne pragnienie spania w naszym łóżku, a następnie zasypiała ponad godzinę na trybie koparko-spycharki, doprowadzając rodziców do rozpaczy. jednak ogromnie rzadko wstaje o tak późnej godzinie. ale co to za cudowna godzina :)) po obiedzie poszłyśmy oczywiście do piaskownicy - z nowym wiaderkiem i łopatką. i tu moja pociecha wykazała się prawdziwą odwagą i determinacją broniąc zaciekle swoich zabawek przed obcymi! nawet nie wiedziałam że moja malutka córeczka tak potrafi! ale byłam z niej bardzo dumna hehe.
na podwieczorek był soczek i ciacho, mama z uwagi na dietę jadła makrele z musztardą (ehh) i chyba to doprowadziło moje dziecko do ataku radości i uciechy. śmiała się tak że musiałam ją uspokajać w obawie przed zakrztuszeniem :))
magic moment.

poniedziałek, 21 marca 2011

pierwszy dzień wiosny!

w końcu!!! długo oczekiwany był pięknie słoneczny i nawet nie taki zimny. zaczęłyśmy wiosenne porządki - na pierwszy ogień poszedł balkon. Helenka nie wiedział w co ręce włożyć.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...